Posts from the ‘Warsztaty’ Category

Warsztaty w Stambule – Bunyamin Olguncan – styczeń 2013

Jeśli ktoś miałby ochotę:

http://www.facebook.com/events/515288751815947/

Reklamy

Warsztaty w Stambule – Hakan Kaya – 15-20 października

Warsztaty ze świetnym bębniarzem. Późno informuję, ale może jeszcze ktoś się wybierze.

http://www.facebook.com/events/447890175254855

Relacja z Misirli Ahmet The 5th Rhythm & Art Retreat 2012 cz. I

Część I

Obóz położony był kilka kilometrów od wsi Gure w pobliżu Edremit, w takim miejscu, że nawet miejscowi mieli problemy ze wskazaniem mi drogi – Aglayan Selale, Płacząca Rzeka. Był to niewielki górski camping nad przepięknym, płynącym wąwozem lodowatym strumieniem – ostoja chłodu, cienia i liściastych drzew pośród spieczonych słońcem nieurodzajnych zboczy, gdzie rosły tylko oliwki.

Kiedy przybyłem o 8 rano wszyscy jeszcze spali. Dopiero później miałem okazję poznać innych warsztatowiczów – w większości uczniów Galaty w Stambule. Około dziesiątka z nich uczyła się od początku istnienia szkoły – od pięciu lat. Kolejna dziesiątka była w różnym stopniu zaawansowania. Poza tym było sporo osób interesujących się raczej warsztatami tanecznymi, chociaż na obozie brali też podstawowe lekcje gry na darbuce. Znalazło się paru zaprzyjaźnionych muzyków Misirli Ahmeta. O dziwo, niewielu bębniarzy przybyło z zagranicy – dwóch Syryjczyków, Niemiec i Ukrainiec.

Każdy z piętnastu dni na obozie szkoły Misirli Ahmeta wyglądał bardzo podobnie: śniadanie było około 9-10. Później nadchodził czas na indywidualne ćwiczenia (chyba, że utworzyłeś jakąś grupę z innymi warsztatowiczami), kapiel w rzece (lub od święta wizyta w hamamie – łaźni tureckiej), udział w warsztach jogi, tańca, gry na neyu itd. O 19 był obiad. Jakieś trzy godziny później wszyscy zbierali się przy ognisku, które czasami trwało do godziny 7.

Gdzieś w ten grafik wpisane były warsztaty z Misirli Ahmetem. Powiem krótko – są straszne. 🙂 Wymagają maksymalnej koncentracji. Mistrz gra coś w pełnej szybkości i od razu oczekuje, że to powtórzysz. Sposób nauczania jest przeznaczony dla tych, co przywykli do tego systemu i znają język i techniki, które wykorzystuje. Dla nowicjusza, takiego jak ja, to droga przez mękę. Przez pierwsze zajęcia w ogóle nie wiedziałem, co się dzieje i dopiero pod koniec wziąłem instrument do ręki, próbując coś powtórzyć. Po dwóch tygodniach ćwiczeń już całkiem nieźle wdrożyłem się w ten tryb, ale za każdym razem koncentracja musiała być pełna. Jak powiedział mi Misirli Ahmet, kiedy wspomniałem mu o moich trudnościach: jeśli nie jesteś tu i teraz, wszystko jest trudne.

Głównym miernikiem umiejętności i sposobem ich rozwoju są tam wymyślone przez mistrza kompozycje. Mają kilka naprawdę dobrych 6-10 minutowych kawałków w metrum 4,7,8,9 i 10. Dużo ciekawych rzeczy się tam dzieje. Większość jest grana unisono, czasami pojawia się polirytmia, a jeszcze w innych miejscach każdy z bębniarzy ma parę taktów na solówkę. Tutaj usłyszeć można utwór zwany przez nich „pierwszą kompozycją”.

Technika i energia Misirli Ahmeta jest niemożliwa: patrzysz i nie wierzysz. Cały czas się rozwija. Te rzeczy, które widać na youtube nie dorównują solówkom które grał przy naszym akompaniamencie przy ognisku. Największe wrażenie robi jego zaangażowanie – nigdy nie gra ot tak, żeby cośtam odbębnić; zawsze daje z siebie wszystko, nawet grając półgodzinne solo o 4 nad ranem.

Świeże nagranie „pięciolatków” z mistrzem.

Ełk 3-6 maja, ogólnopolski zlot miłośników rytmów orientalnych

http://www.facebook.com/events/339386532794445/

Nieduża, ale ciekawa impreza na Mazurach. 🙂

Misirli Ahmet The 5th Rhythm & Art Retreat: 7-22 lipca 2012

http://www.misirli-ahmet.com/en/kamp/

Ja się wybieram. A Ty?

Warsztaty w Stambule (25 marca – 1 kwietnia 2012)

Dla osób mających chęć, czas i pieniądz:

Warsztaty organizowane przez Raquy.

Więcej informacji na facebooku.