Posts from the ‘Ciekawostki’ Category

Pozdrowienia z Turcji

Jestem na obozie Misirli Ahmeta. Przesyłam film z wczorajszego grania przy ognisku. Niewiele widać, ale przynajmniej trochę słychać. 🙂 24 lipca wracam do domu – wtedy zdam obszerniejszą relację.

Bębennica

Po pierwsze, link: http://pl.wikisource.org/wiki/Encyklopedia_staropolska/Bęben

czyli ENCYKLOPEDJA STAROPOLSKA – ZYGMUNT GLOGER (1900).

Fenomenalne źródło! Czytaj, czytaj!

Wskażę tylko na takie znaczące elementy, jak pochodzenie słowa taraban wywodzącego się od arabskiego darabat – uderzenia, ciosy, oraz, uwaga:

„Oskar Kolberg powiada, że bęben wielki, należący do tureckiej czyli janczarskiej muzyki, uderzany bywa z góry pałką a z dołu pręcikiem, i służy w orkiestrze do oznaczenia taktu albo główniejszych rytmów”.

Poza tym mogę dodać od siebie:

„Skokiem taniec nasnadniejszy,

A tym jeszcze pochodniejszy,

Kiedy w bęben przybijają,

Samy nogi prawie drgają.

Teraz masz czas, umiesz li co,

Mój nadobny bębennico!” – Czyli zachęta do solówki na bębnie. Jan Kochanowski (ok.1560.-1570.)

 

Takie ponadczasowe przysłowie:

„Jaki bębennica, taka i biesiada.” – Mikołaj Rej (1558)

 

I na koniec przepiękna, równie ponadczasowa perełka:

„Niech nie kpi surmacz z bębenisty.” – Jan Dzwonowski (1605)

Siedem porad głównych

Kilka słów na temat rozwijania swoich umiejętności:

1. Staraj się być świadomy/a tego co grasz. Przyjemnie jest poszaleć grając coś szybkiego i nieokreślonego, ale najwięcej korzyści w przyszłości przyniesie rozwijanie właśnie świadomej gry – liczenie taktów, grupowanie ćwiczeń w kompozycje. Paradoksalnie, to właśnie ćwiczenie zaplanowanych konstrukcji umożliwia poszerzanie umiejętności. Granie przypadkowe może szybko doprowadzić do tego, że twój repertuar zamknie się w trzech ulubionych rytmach i kilku ich wariacjach (granych bardzo szybko), a ty nawet nie będziesz zdawał sobie z tego sprawy – bo przecież nie wiesz co grasz. 🙂 Sam przez to przechodziłem…

2. Najważniejszy jest dźwięk. To co robisz z rękami i w jakim tempie nie ma jest tak ważne jak brzmienie. Przecież to ma być muzyka, nie? Wiele osób stara się od początku grać jak najszybciej i źle się to kończy. Będziesz lepszym bębniarzem, jeśli skupisz się na szlifowaniu uderzeń, tak by brzmiały jak najlepiej – a szybkość sama przyjdzie.

3. Tempo! Sprawa w moich ćwiczeniach bardzo zaniedbana, może słyszałeś/aś moje nagrania – spróbuj do nich klaskać, a zobaczysz jak tam faluje szybkość gry. Przenoszę koncentrację na inne rzeczy. Na ten problem pomagają: granie z metronomem (i wykształcenie sobie takiego kliku w głowie 🙂 ), przytupywanie. Przy prostych rytmach można grać „całym ciałem”, jak taniec w czasie gry. Po prostu trzeba zdawać sobie sprawę z tempa, w jakim aktualnie gramy. [a najgorsze do utrzymania jest wolne tempo… spróbuj coś zagrać z metronomem w 40 bpm. Później sam. Masakra.]

4. Ćwicz regularnie. Lepiej codziennie po 15 minut niż raz w tygodniu kilka godzin. Najlepiej sobie zaplanować jakiś dzienny trening, na początku krótki, żeby się nie wypalić i poznać swoje możliwości. A, i jak kiedyś nie uda się wypełnić postanowienia to nic nie szkodzi. Taka przerwa może być nawet korzystna i dodać nowej energii… tylko trzeba z niej wrócić. 🙂

5. Kryzysy są ok. Rozwój nie jest prostym, liniowym wykresem. Czasami jednego dnia czujesz się półbogiem, a przez kilka kolejnych tygodni nic ci nie wychodzi. Trzeba przeczekać. Można spróbować czegoś niestandardowego, posłuchać innej muzyki i zagrać pod nią? Próbować wydobywać inne dźwięki z bębna? Przyjrzeć się, jak bębniarze grają na innych instrumentach niż darbuka?

6. Słuchaj muzyki!

7. Nie musisz być mistrzem. Nie musisz być najlepszy. Staraj się cieszyć tym co robisz. Próbuj wyrażać emocje za pomocą muzyki. Rytm to nie tylko tabelki. Spróbuj wykształcić własny styl!

 

 

Moja kompozycja

Niedoskonałe nagranie, ale naprawdę chciałem już to mieć za sobą. 🙂 Czeka mnie jeszcze sporo pracy.


Moje solo

Walczę od jakiegoś czasu z kompozycją na dwie darbuki, ale nagrania póki co wychodzą fatalnie. Wrzuciłem za to improwizację:

Lekcja Dez

Niestety nie mam dziś czasu na dłuższy wpis, więc dorzucam taki tutorial. Myślę, że każdy znajdzie w nim coś dla siebie. 😉

Percussion Studio

Przydatny program do nauki rytmów, zapisu, ćwiczenia wyobraźni i gry, sprawdzania polirytmii itd. Nie ma dźwięków blisko ani dalekowschodnich bębnów, ale od czego jest wyobraźnia…

Bez kosztującej 100 zł rejestracji nie można zapisywać utworzonych rytmów.

Do ściągnięcia np. tu.

[A, żeby wpisywać triole trzeba przy dodawaniu dźwięku przytrzymać shift.]