Oto wstęp do metody tworzenia rytmów (które dobrze brzmią!) w bardziej połamanym metrum stosowanej przez Emama podczas jego warsztatów. Te kilka słów nie zastąpi spotkania z mistrzem, więc jeśli masz okazję skorzystać z jego nauki osobiście to szczerze polecam – świetny nauczyciel, sporo czasu spędza w Polsce.

Weźmy przykładowo prosty rytm i załóżmy, że liczymy go na 8:

Ta ka Ta ki ta Ta ki ta

|D k T k k T k k |

Pora na magię! Podwajamy tempo ostatniej trójki (przyda się metronom):

|D k T k k TkkTkk|  - to nadal rytm na 8

Grande finale – usuwamy ostatnią trójkę graną w podwójnym tempie (tu już metronom raczej na nic się nie przyda):

|D k T k k Tkk|

8 – 3/2 = 6,5

Uwaga! To trudne! Jeśli uczysz się sam bardzo łatwo źle to złapać i rozciągać rytm do 6 albo 7. Uważaj.

Jeśli masz z tym duży problem, to możesz zacząć od bardzo powolnego tempa  w którym można liczyć podwójnie (6,5 x 2) – na 13 – to można zagrać z metronomem.

Ciekawie brzmi, prawda? Sprawia wrażenie zacinającej się płyty.

Dla matematyków: Można spróbować wkomponować to w utwór w którym druga osoba gra na przykład w tym samym tempie rytm na 4… i spotykają się na Raz! po 13 taktach czwórkowych i ośmiu sześćipółowych. To tylko taka idea… 🙂

Przykład innego rytmu Emama:

3+2+3+2+3+2+3+3

 

 

 

Reklamy