Kilka słów na temat rozwijania swoich umiejętności:

1. Staraj się być świadomy/a tego co grasz. Przyjemnie jest poszaleć grając coś szybkiego i nieokreślonego, ale najwięcej korzyści w przyszłości przyniesie rozwijanie właśnie świadomej gry – liczenie taktów, grupowanie ćwiczeń w kompozycje. Paradoksalnie, to właśnie ćwiczenie zaplanowanych konstrukcji umożliwia poszerzanie umiejętności. Granie przypadkowe może szybko doprowadzić do tego, że twój repertuar zamknie się w trzech ulubionych rytmach i kilku ich wariacjach (granych bardzo szybko), a ty nawet nie będziesz zdawał sobie z tego sprawy – bo przecież nie wiesz co grasz. 🙂 Sam przez to przechodziłem…

2. Najważniejszy jest dźwięk. To co robisz z rękami i w jakim tempie nie ma jest tak ważne jak brzmienie. Przecież to ma być muzyka, nie? Wiele osób stara się od początku grać jak najszybciej i źle się to kończy. Będziesz lepszym bębniarzem, jeśli skupisz się na szlifowaniu uderzeń, tak by brzmiały jak najlepiej – a szybkość sama przyjdzie.

3. Tempo! Sprawa w moich ćwiczeniach bardzo zaniedbana, może słyszałeś/aś moje nagrania – spróbuj do nich klaskać, a zobaczysz jak tam faluje szybkość gry. Przenoszę koncentrację na inne rzeczy. Na ten problem pomagają: granie z metronomem (i wykształcenie sobie takiego kliku w głowie 🙂 ), przytupywanie. Przy prostych rytmach można grać „całym ciałem”, jak taniec w czasie gry. Po prostu trzeba zdawać sobie sprawę z tempa, w jakim aktualnie gramy. [a najgorsze do utrzymania jest wolne tempo… spróbuj coś zagrać z metronomem w 40 bpm. Później sam. Masakra.]

4. Ćwicz regularnie. Lepiej codziennie po 15 minut niż raz w tygodniu kilka godzin. Najlepiej sobie zaplanować jakiś dzienny trening, na początku krótki, żeby się nie wypalić i poznać swoje możliwości. A, i jak kiedyś nie uda się wypełnić postanowienia to nic nie szkodzi. Taka przerwa może być nawet korzystna i dodać nowej energii… tylko trzeba z niej wrócić. 🙂

5. Kryzysy są ok. Rozwój nie jest prostym, liniowym wykresem. Czasami jednego dnia czujesz się półbogiem, a przez kilka kolejnych tygodni nic ci nie wychodzi. Trzeba przeczekać. Można spróbować czegoś niestandardowego, posłuchać innej muzyki i zagrać pod nią? Próbować wydobywać inne dźwięki z bębna? Przyjrzeć się, jak bębniarze grają na innych instrumentach niż darbuka?

6. Słuchaj muzyki!

7. Nie musisz być mistrzem. Nie musisz być najlepszy. Staraj się cieszyć tym co robisz. Próbuj wyrażać emocje za pomocą muzyki. Rytm to nie tylko tabelki. Spróbuj wykształcić własny styl!

 

 

Advertisements