Archive for Marzec 2012

Misirli Ahmet The 5th Rhythm & Art Retreat: 7-22 lipca 2012

http://www.misirli-ahmet.com/en/kamp/

Ja się wybieram. A Ty?

Klasyczna muzyka Iraku

Natrafiłem ostatnio na stronę http://iraqimaqam.blogspot.com/

Niezwykłe nagrania, niektóre mają prawie 90 lat.

Lubię takie antyki. 🙂

 

Metrum jeszcze dziwniejsze (jak to robi Emam)

Oto wstęp do metody tworzenia rytmów (które dobrze brzmią!) w bardziej połamanym metrum stosowanej przez Emama podczas jego warsztatów. Te kilka słów nie zastąpi spotkania z mistrzem, więc jeśli masz okazję skorzystać z jego nauki osobiście to szczerze polecam – świetny nauczyciel, sporo czasu spędza w Polsce.

Weźmy przykładowo prosty rytm i załóżmy, że liczymy go na 8:

Ta ka Ta ki ta Ta ki ta

|D k T k k T k k |

Pora na magię! Podwajamy tempo ostatniej trójki (przyda się metronom):

|D k T k k TkkTkk|  - to nadal rytm na 8

Grande finale – usuwamy ostatnią trójkę graną w podwójnym tempie (tu już metronom raczej na nic się nie przyda):

|D k T k k Tkk|

8 – 3/2 = 6,5

Uwaga! To trudne! Jeśli uczysz się sam bardzo łatwo źle to złapać i rozciągać rytm do 6 albo 7. Uważaj.

Jeśli masz z tym duży problem, to możesz zacząć od bardzo powolnego tempa  w którym można liczyć podwójnie (6,5 x 2) – na 13 – to można zagrać z metronomem.

Ciekawie brzmi, prawda? Sprawia wrażenie zacinającej się płyty.

Dla matematyków: Można spróbować wkomponować to w utwór w którym druga osoba gra na przykład w tym samym tempie rytm na 4… i spotykają się na Raz! po 13 taktach czwórkowych i ośmiu sześćipółowych. To tylko taka idea… 🙂

Przykład innego rytmu Emama:

3+2+3+2+3+2+3+3

 

 

 

Z cyklu muzycy mniej i bardziej sławni (cz. V)

Trafiłem na takie ciekawe nagranie:

A na nim kilka postaci sceny muzycznej Stambułu (od prawej):

Hakan Kaya – gra na darbuce, bendirze, cajonie i tabli indyjskiej. Uczy w Sound Fabrika Studios.

Bünyamin Olguncan – nauczyciel Raquy.

Emin Bolat – tak, to „ten” Emin. Założyciel znanej firmy produkującej od dwudziestu lat instrumenty perkusyjne.

Sam Tynker – bębniarz z USA. Ten jam to jego przyjęcie pożegnalne.

Raquy Danziger – wystąpiła już w czwartej części cyklu.

3-2-2

Darbukapl.wordpress.com zaczęła się wyświetlać na pierwszej stronie w wynikach Google dla zapytania „darbuka”. 😀 Mamy 315 wejść na liczniku. Super!

A tymczasem chciałem zaprezentować taki wstęp do rytmów nieparzystych: analogicznie do postu o 3-3-2.

  • Ta ki ta Ta ka Ta ka
|D - - T - T - | 
 bałkański lesnoto: 
|D - k T - T - |
|D - k D kkT tk|   
 grecki kalamantiano:
|D t t D t D t |    
|D - - T - T - |
|D ktk D k S k |
|D tkt D tkT t |

Jest sporo zabawy ze złapaniem i wyczuciem tych nieparzystych, obco brzmiących rytmów. Dopiero po jakimś czasie okazuje się jakie są zabawne i przyjemne. Na bałkanach często występują w bardzo szybkim tempie. Czasami ostatni akcent grany jest nieco wcześniej niż wskazuje tabelka.

  • Ta ka Ta ka Ta ki ta
|D - T - T - - |
bałkańska rachenitsa:
|D - D - D - k |
|D - T - T - k | 
|D - k - D - k |
grecki laz:
|D - T - T - - |
|D k D k D k k |
  • Ta ka Ta ki ta Ta ka
|D - T - - T - |  Moja wariacja, nie słyszałem w tradycyjnych rytmach.

Trójpalczasty roll

Roll trzema palcami jednej dłoni najczęściej wykonywany jest przez słabszą rękę. Jest kilka sposobów. Przy każdym palce muszą być wyprostowane, a nadgarstek lekko uniesiony.

  1. Najczęściej na nagraniach internetowych można zobaczyć tę figurę wykonywaną od palca serdecznego do wskazującego, bez obrotu nadgarstka, każdy palec (uderzający do połowy swojej długości – drugiego zgięcia) pozostaje chwilę na membranie, co daje zamknięty dźwięk. Jak bębnienie palcami po stole.
  2. Bardziej w manierze split fingera, palce uderzają w to samo miejsce membrany (można powiedzieć: zastępują się). Można uzyskać na krawędzi normalny dźwięk otwartego ka. Mój ulubiony sposób – wygodny, mocny, szybki i przyjemny.
  3. Jak 2., tyle że w drugą stronę – od wskazującego. Wykorzystuje ruch zamknięcia dłoni. Trudny do dobrego opanowania, ale za to szybki. Dużo łatwiej go wykonać na ceramicznej drabuce. Gra tak np. Misirli Ahmet.

To w zasadzie triola, ale przy szybkiej grze jako ozdobnik traci swój charakter. W wolnych tempach łatwiej ją osadzić jako czwórkę przez dodanie tek na początku:

|D - T - tkkkT - D - tkkkT tkkk|

Podobnie można zagrać ten roll prawą ręką:

|D - T - tttkT - D - tttkT tttk|

…lub w dłuższych kombinacjach:

|t--k--tttkkk|

Sporym wyzwaniem jest zagrać to czysto, tak, żeby dźwięki brzmiały ładnie, równo i przejrzyście.

Mi bardzo przydała się ta wprawka: http://www.vicfirth.com/education/rudiments/05triplestrokeroll.php

Siedem porad głównych

Kilka słów na temat rozwijania swoich umiejętności:

1. Staraj się być świadomy/a tego co grasz. Przyjemnie jest poszaleć grając coś szybkiego i nieokreślonego, ale najwięcej korzyści w przyszłości przyniesie rozwijanie właśnie świadomej gry – liczenie taktów, grupowanie ćwiczeń w kompozycje. Paradoksalnie, to właśnie ćwiczenie zaplanowanych konstrukcji umożliwia poszerzanie umiejętności. Granie przypadkowe może szybko doprowadzić do tego, że twój repertuar zamknie się w trzech ulubionych rytmach i kilku ich wariacjach (granych bardzo szybko), a ty nawet nie będziesz zdawał sobie z tego sprawy – bo przecież nie wiesz co grasz. 🙂 Sam przez to przechodziłem…

2. Najważniejszy jest dźwięk. To co robisz z rękami i w jakim tempie nie ma jest tak ważne jak brzmienie. Przecież to ma być muzyka, nie? Wiele osób stara się od początku grać jak najszybciej i źle się to kończy. Będziesz lepszym bębniarzem, jeśli skupisz się na szlifowaniu uderzeń, tak by brzmiały jak najlepiej – a szybkość sama przyjdzie.

3. Tempo! Sprawa w moich ćwiczeniach bardzo zaniedbana, może słyszałeś/aś moje nagrania – spróbuj do nich klaskać, a zobaczysz jak tam faluje szybkość gry. Przenoszę koncentrację na inne rzeczy. Na ten problem pomagają: granie z metronomem (i wykształcenie sobie takiego kliku w głowie 🙂 ), przytupywanie. Przy prostych rytmach można grać „całym ciałem”, jak taniec w czasie gry. Po prostu trzeba zdawać sobie sprawę z tempa, w jakim aktualnie gramy. [a najgorsze do utrzymania jest wolne tempo… spróbuj coś zagrać z metronomem w 40 bpm. Później sam. Masakra.]

4. Ćwicz regularnie. Lepiej codziennie po 15 minut niż raz w tygodniu kilka godzin. Najlepiej sobie zaplanować jakiś dzienny trening, na początku krótki, żeby się nie wypalić i poznać swoje możliwości. A, i jak kiedyś nie uda się wypełnić postanowienia to nic nie szkodzi. Taka przerwa może być nawet korzystna i dodać nowej energii… tylko trzeba z niej wrócić. 🙂

5. Kryzysy są ok. Rozwój nie jest prostym, liniowym wykresem. Czasami jednego dnia czujesz się półbogiem, a przez kilka kolejnych tygodni nic ci nie wychodzi. Trzeba przeczekać. Można spróbować czegoś niestandardowego, posłuchać innej muzyki i zagrać pod nią? Próbować wydobywać inne dźwięki z bębna? Przyjrzeć się, jak bębniarze grają na innych instrumentach niż darbuka?

6. Słuchaj muzyki!

7. Nie musisz być mistrzem. Nie musisz być najlepszy. Staraj się cieszyć tym co robisz. Próbuj wyrażać emocje za pomocą muzyki. Rytm to nie tylko tabelki. Spróbuj wykształcić własny styl!